czwartek, 3 kwietnia 2014

Rozdział 10:


- Hej mała.-uśmiechnął się do mnie.
- Hej,co ty tu robisz?-zapytałam.
- Przyszedłem zobaczyć występ mojej dziewczyny.-podszedł do mnie i objął mnie swoimi ramionami.
- Dziewczyny?-zapytałam.
- Kocham cię,bardzo za tobą tęskniłem.Nie jestem na ciebie zły.
- Wiesz jak ja tęskniłam.-zaśmiałam się.- No dobra,a jak się podobał występ?
- Byłaś genialna.Ale mam nadzieje że kiedyś zobaczę cię bez peruki.-popatrzył mi w oczy.
- Zobaczysz.-pocałowałam go.
- Ej zakochań....-do garderoby wparował Zbyszek.-Nie chciałem przeszkadzać,ale Misiek zbieramy się do domciu.-zaśmiał się Zibi.Szybko się przebrałam i pod teatrem pożegnałam się z chłopakami.Powolnym spacerkiem wróciłam do domu.
- Jestem.-krzyknęłam.
- Córeczko chodź do salonu.-weszłam a tam zobaczyłam trenera Nyskiej drużyny dziewczyn.
- Witaj Bereniko.-powiedział do mnie.
- Dzień dobry.
- Posłuchaj mam dla ciebie propozycję,wiesz dostaliśmy taką ofertę że możemy pojechać do Spały i trenować z siatkarzami.Bardzo chciałbym żebyś z nami pojechała.-uśmiechnął się do mnie.
- Zaskoczył mnie pan w tym momencie.Mogę to przemyśleć?-zapytałam.
- A co tu myśleć córeczko?-zaśmiał się tata.-Pewnie że jedzie.-odpowiedział za mnie.Właśnie takie było całe moje życie,wszystkie decyzję podejmował za mnie ojciec.Trener się uśmiechnął i pożegnał się.
- Tato dlaczego podejmujesz za mnie decyzję?-zapytałam.
- Córeczko to dla ciebie szansa,a poza tym potrenujesz z reprezentacją,Bartek będzie miał cię na oku.Za dwa tygodnie wyjeżdżasz.
- Jak to za dwa?-przecież za dwa tygodnie jest konkurs.
- Normalnie,spokojnie w szkole masz wszystko usprawiedliwione.-rodzice poszli do kuchni,a ja tępo patrzyłam w okno w salonie.Boże co ja teraz zrobię?Poszłam do pokoju i zadzwoniłam do Julki.
- Halo?-zapytała.
- Są u ciebie rodzice?-zapytałam.
- Nie pojechali w delegacje,a co?
- Za 10 minut u ciebie będę.-rozłączyłam się.Zbiegłam po schodach i oznajmiłam rodzicom że idę do Julki,po 10 minutach siedziałam u niej w pokoju.
- Rozumiesz,podjął decyzję za mnie,i teraz muszę powiedzieć że nie wystąpię w konkursie.-powiedziałam.
- Co przepraszam?-krzyknęła.
- Nie wystąpię w konkursie.-powtórzyłam.
- Wiesz moim zdaniem powinnaś wreszcie dorosnąć i powiedzieć całą prawdę.Zachowujesz się jak sierota,może czas skończyć z kłamstwami.Mówiłam ci od początku żebyś powiedziała prawdę,ale ty oczywiście mnie nie słuchasz.
- Myślisz że dla mnie to jest łatwe,gdybyś miała takiego ojca to zobaczyłabyś co czuję.-krzyknęłam.
- Wiesz co jak dla mnie nie musisz występować,poradzimy sobie bez ciebie.-powiedziała,a mnie to zabolało.
- Aha czyli uważasz że te noty zostały zdobyte dzięki tobie,dziewczyno ja jestem liderką w teatrze,a ty tańczysz z tyłu,więc beze mnie przegracie.-powiedziałam.
- Wiesz nie mam zamiaru mieć takiej przyjaciółki.-powiedziała.
- Ja też,więc żegnam.-wyszłam z jej domu i poszłam do parku gdzie właśnie zrozumiałam że straciłam Julkę.Zaczęłam płakać,jak ja mogłam tak powiedzieć?Wróciłam do domu i poszłam bez słowa do pokoju.Usłyszałam pukanie.
- Proszę.-powiedziałam.
- Córeczko co się stało?-do pokoju weszła mama.
- Pokłóciłam się z Julką.-zaczęłam płakać.
- Ber posłuchaj na pewno się pogodzicie,nawet jutro.-przytuliła mnie.
- Mamo a....-do pokoju wparował tata.
- Zobacz córciu jaki masz strój na trening.-pokazał mi strój z logiem drużyny nyskiej.
- Bardzo ładny.-uśmiechnęła się mama.
- Tak ładny,przepraszam ale chciałabym się położyć.-powiedziała.Rodzice wyszli z pokoju i mogłam spokojnie zasnąć.
Rano obudził mnie Kuba:
- Berenika wstawaj,Bartek przyjechał.-powiedział.
- Młody spadaj jest sobota.-przykryłam się szczelniej kołdrą.
- Siostra no proszę cię wstawaj.
- Kuba z kim przyjechał?-zapytałam.
- Z Natalią.-odpowiedział,a to burak jeden jeszcze nie pogadał z Alicją.Wstałam i ubrałam się.


Zeszłam na dół.
- O cześć siostra.-przywitał się ze mną Bartek.
- Cześć.-powiedziałam.-Mamo ja wychodzę.-powiedziałam.
- Gdzie?-zapytała mama.
- Umówiłam się z Tomkiem.-wyszłam z domu i udałam się do parku,gdzie czekał na mnie już Tomek.
- Hej.-przytuliłam go.
- No opowiadaj co się stało?
- Pokłóciłam się z Julką,a później powiedziałyśmy sobie że koniec z naszą przyjaźnią.-wytłumaczyłam.
- Nie wierzę,dziewczyno wy jesteście nie rozłączne od przedszkola.
- Niestety wczoraj wielka przyjaźń pękła.-zaczęłam płakać,a on nie przytulił.
- A jak z Michałem?-zmienił temat.
- Pogodziliśmy się.-powiedziałam.
- Ber nie chcę psuć naszej przyjaźni,ale chciałbym ci coś powiedzieć.-zaczął.
- To powiedz.-zachęcałam go.
- Bo ja się w tobie zakochałem.......




I mamy kolejny :) Jak wam się podoba,jeszcze raz pragnę podziękować za wszystkie nominacje :) Zapraszam także do komentowania,każdy wasz komentarz jest dla mnie świętością.Dziś się z wami żegnam i widzimy się w sobotę :)
Pozdrawiam Aga

wtorek, 1 kwietnia 2014

Liebster Award-ciąg dalszy :)

Zostałam nominowana drugi raz teraz przez Patrycję,za co bardzo serdecznie dziękuję :)
"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował"



1.Od jak dawna interesujesz się siatkówką?
- Siatkówką interesuję się już 6 lat.
2. Czy uprawiasz siatkówkę ,bądź jakiś inny sport?
- Nie uprawiam siatkówki,gram raczej amatorsko :) Uprawiam gimnastykę :)
3.Na jakiej pozycji chciałabyś grać , gdybyś mogła być siatkarką?
- Chyba widzę się na pozycji przyjmującej,na libero jestem za wysoka :)
4.Jakiego zawodnika lubisz i szanujesz najbardziej?
- Szanuję i lubię ich wszystkich są dla mnie wzorem.
5. Czy byłaś na jakimś meczu siatkarskim?
- Byłam na memoriale Huberta Jerzego Wagnera,na meczu Polska-Rosja.
6. Jaka piosenka przywodzi Ci na myśl siatkówkę?
- Top One-Hello :)
7. Jakiemu klubowi kibicujesz?
- Kibicuję trzem klubom: Jastrzębie,Resovia,Skra.
8. Jaka byłaby Twoja meczowa 6 marzeń, gdybyś miała do wyboru wszystkich  siatkarzy 
świata?
- Kurek, Zaytsev,Murilo,Ignaczak,Anderson,Muserski :)
9. Skąd czerpiesz inspiracje do pisania bloga siatkarskiego?
- Na pewno z komentarzy,które pozostawiacie po sobie,jeżeli wstaje i widzę że jest ich tyle to nic tylko mówię sobie " pisze dalej ".
10.O spotkaniu jakiego siatkarza najbardziej marzysz?
- Chciałabym spotkać wszystkich,ale jakbym miała wybór to Bartka Kurka :)
11.Jaki mecz Reprezentacji Polski Mężczyzn utkwił Ci w pamięci najbardziej?
- Finał Ligi Światowej 2012,i oczywiście wygrana 3:0.

Nominuję:
 http://barwy-malzenstwa.blogspot.com/
 http://z-siatkowka-przez-zycie.blogspot.com/
 http://zycie-to-zwykla-sciemniara.blogspot.com/
 http://warto-zyc-marzeniami.blogspot.com
 http://my-volleyball-lover.blogspot.com/
 http://love-volleyball-life.blogspot.com/
 http://dziekispale.blogspot.com/
 http://niebezpieczne-zycie.blogspot.com/
 http://mozesz-wiecej-niz-myslisz.blogspot.com/
 http://siatkarskaprzeszlosc.blogspot.com/
 http://zakochaniwsiatkowce.blogspot.com/
 
Pytania:
 
1.Ile masz lat?
2.Ulubiona książka?
3.Ulubiony film?
4.Ulubiony klub?
5.Jaki lubisz rodzaj muzyki?
6.Jakiego zawodnika lubisz najbardziej?
7.Ulubiony zagraniczny klub?
8.Twoje zainteresowania?
9.Jakiego siatkarza chciałabyś spotkać?
10.Jaka jest twoja ulubiona siatkarka?
11.Dlaczego siatkówka?
 
 
Dziękuję za nominację,odpowiadałam także za bloga pamietaszmnie.blogspot.com,żeby nie pisać tego samego.Pozdrawiam 
 
 

Rozdział 9:


Musiałam zasnąć ponieważ obudził mnie dzwonek do drzwi.Wstałam z wielkim bólem głowy i otworzyłam drzwi,a za nimi stał Michał.
- Michał co ty tu robisz?-zapytałam.
- Dzwoniłaś do mnie i powiedziałaś żebym przyjechał,a ja bez chwili namysłu przyjechałem i chyba złamałem wszystkie przepisy drogowe.-zaśmiał się.
- Chodź.-wciągnęłam go do środka,zobaczyłam że jest dopiero 2:00 w nocy.- Michał na początku chciałam cię przeprosić za to że nie poczekałam na ciebie,że wyłączyłam telefon,a przede wszystkim za to że nie wierzyłam ci.Chcę ci powiedzieć też coś co ukrywam przez dłuższy czas.Tylko proszę nie przerywaj mi.-powiedziałam.
- Słucham cię.-uśmiechnął się.
- Wszystko zaczęło się już w dzieciństwie,nigdy nie mogłam odnaleźć się w siatkówce.Mogłam ją oglądać ale nigdy grać.Całe życie fascynowałam się tańcem,śpiewem.Dwa lata temu trafiłam na super okazję bo mogłam występować w teatrze.Zgodziłam się i rozwijałam swój talent a tak na prawdę to rozwijam go dalej.Jak byłeś na występie w teatrze też tam tańczyłam.-powiedziałam i zamilkłam.
- Czekaj to jak przecież ciebie nie widziałem.-powiedział.
- Na każdy występ zakładam perukę.-popatrzyłam na podłogę.
- W piątek też tańczyłaś w blond peruce,ale miałaś przecież nogę skręconą.-powiedział.
- Tańczyłam,a nogi nie skręciłam,udawałam żeby nie grać.
- Okłamujesz wszystkich,mnie też dlaczego?-zapytał i wstał.
- Michał ja wiem że nie powinnam,ale boję się powiedzieć rodzicom oni tego nie zrozumieją,jak się urodziłam zaplanowali mi całe życie.Każdy znajomy mówi im że super mają córkę,że zajdzie daleko.Bartek jak dostał się do reprezentacji to każdy gratulował ojcu.On czuł się dumny i powiedział mi kiedyś że chciałby mnie zobaczyć też na boisku.-zaczęłam płakać.- Zawsze miałam w życiu pod górkę,co zaczynało się coś fajnego po kilku dniach się kończyło,teatr jest miejscem które utrzymuje moje szczęście.Jak pojawiłeś się ty to zrozumiałam że też jesteś osobą która da mi szczęście.Misiu przepraszam cię.-chciałam go przytulić ale on się odsunął.
- Muszę to wszystko przemyśleć,Ber proszę zrozum mnie.Myślałem że możesz mi ufać skoro poczułaś że jesteś przy mnie szczęśliwa.-powiedział.
- Michał proszę cię nie zostawiaj mnie.-powiedziałam kiedy ten otwierał drzwi wejściowe.Podszedł do mnie i pocałował bardzo namiętnie.Później wyszedł,a ja poszłam do salonu i płakałam w poduszkę.Było mi jakoś lżej kiedy powiedziałam mu o wszystkim,tylko mam nadzieje że to nie popsuje między nami nic.
Rano obudziłam się o 7:00,strasznie nie chciało mi się iść do szkoły,ale niestety siła wyższa.Ubrałam się ciepło bo pogoda jest nie za ciekawa.Kiedyś czytałam że pogoda dostosowuje się do uczuć ludzi.Czyli w Nysie przeze mnie będzie ponuro.Do szkoły wyszłam 7:35.Szłam ulicami Nysy i myślałam jak to było kiedyś cudownie,żadnych zmartwień,a teraz skończy się jeden problem to zacznie się nowy.Pod szkołą zobaczyłam Julkę,która żegnała się właśnie ze Zbyszkiem,chociaż im się układa.
- Hej zakochańce.-powiedziałam kiedy do nich podeszłam.
- Hej skarbie.-pocałował mnie w policzek Jula,a Zbyszka przytuliłam.
- Jak tam weekend?-zapytałam.
- Super,znakomicie,cudownie,świetnie.-powiedziała Jula.
- A wasz?-zapytał Zbyszek i uśmiechnął się.
- Spędzony z paczką chusteczek i głową w poduszce.-powiedziałam.
- Ej co się stało?-przytuliła mnie Jula.Opowiedziałam im wszystko od początku,nie powiem byli w lekkim szoku.Na samym końcu po moim policzku spłynęła pojedyncza łza.
- Nie no ja mu nastukam do głowy,jak on.....-przerwałam Zbyszkowi.
- Nie on powiedział że musi to przemyśleć i nie dziwię się mu bo go okłamałam,nie zaufałam mu.Dobra zbieramy się na lekcję?-zapytałam wstając z ławki.Pożegnałyśmy się ze Zbyszkiem i poszłyśmy do sali.Na lekcji biologi do sali weszła nasza wychowawczyni z jakąś dziewczyną.
- Witam was serdecznie,chciałabym przedstawić wam nową koleżankę w naszej klasie Ulę.Mam nadzieje że się nią dobrze zaopiekujecie.-niestety nasza nowa koleżaneczka musiała usiąść koło mnie,bo miałam wolne miejsce,bo Jula siedziała z Tomkiem naszym przyjacielem.
- Ula jestem.-wyciągnęła do mnie rękę.
- Berenika.-podałam jej rękę.
- Dobra to może kogoś zapytamy co?-powiedział nauczyciel i otworzył dziennik.- To może jakąś panią.
- Proszę tylko nie mnie.-powiedziała cicho Ula,boże jaka idiotka.
- Berenika Kurek.-uśmiechnął się do mnie.Wstałam podałam zeszyt i odpowiadałam na pytania.Można powiedzieć że jestem kujonem bo co roku mam świadectwo z wyróżnieniem,ale nie jestem nim,po prostu mam dobrą pamięć i nie potrzebuję się uczyć.
- No dobra wszystko nauczone więc czysta 5.
- Dziękuję.-powiedziałam i usiadłam do ławki.Późniejsze lekcje poleciały już szybko.Po szkole poleciałyśmy z Julką do teatru na próbę.Dawałam z siebie wszystko,w końcu pojutrze jest występ,w którym mam główną rolę,jest to sztuka tym razem baletowa.Próba skończyła się o 18:00,wróciłam do domu gdzie zastałam rodziców,grzecznie się przywitałam i poszłam do siebie.Nie miałam ani jednego połączenia od Michała,moja nadzieja o naszym związku z minuty na minutę malała.
Dwa dni później:
Dziś wielkie przedstawienie,o godzinie 16:00 jest spektakl.Jestem cała w nerwach,o 15:00 zaczęłam się szykować.Ludzi było strasznie pełno.
- Jula powiedz że się uda.-powiedziałam.
- Ber uda się.-powiedziała.
- Berenika wchodzimy.-powiedział Daniel,który dziś jest moim partnerem w tańcu.Ustawiliśmy się i kurtyna poszła w górę i zaczęliśmy piękną sztukę " Romeo i Julia ".
Tańczyłam jak zaczarowana.Na sam koniec ukłoniliśmy się całą grupą,a publiczność wstała i zaczęła klaskać.I nagle zobaczyłam osobę na której bardzo mi zależało.Siedział w drugim rzędzie ze Zbyszkiem,uśmiechnął się do mnie.Wybiegłam z Damianem ze sceny.
- Udało się nam.-przytulił mnie.
- Julek udało się.-zaczęłyśmy piszczeć.
- Słuchajcie dostaliśmy najwyższe noty u sędziów i dostaliśmy się do konkursu tanecznego.-powiedział reżyser.
- Jakie noty?-zapytałam.
- Nie chciałem wam mówić dziś na sali byli sędziwie i zaprosili nas do konkursu,nie mówiłem tylko dlatego żebyście się nie stresowali.
- Boże to nie możliwe.-zaczęliśmy wszyscy skakać ze szczęścia.
- Jula co tu robił Michał?-zapytałam przyjaciółki.
- Zaprosiłam go.Macie ze sobą pogadać.-powiedziała.
- Nie Jula ja nie mam siły,sorry ale idę do garderoby.-powiedziałam i poszłam.Siedziałam i patrzyłam w lustro,zdjęłam perukę i rzuciłam do torby.Usłyszałam pukanie.
- Julka ja na prawdę mam dość.-powiedziałam,a drzwi się otworzyły.Odwróciłam głowę i zobaczyłam Michała........





I jak wam się podoba? Berenika wreszcie wszystko powiedziała,czy Michał wybaczy Ber? Widzimy się w czwartek.
Wczoraj dostałam fajną uwagę do dziennika. " Agata na przerwie chowa się pod prysznicem w toalecie szkolnej "jak to przeczytałam to wybuchłam wielkim śmiechem,ale mam wytłumaczenie bawiliśmy się w chowanego i niestety nauczyciel mnie szczaił :) Lepsza taka niż inna.Zachęcam do komentowania i do zobaczenia.
Pozdrawiam Aga

Libster Award

Bardzo dziękuję Agnieszce za nominację :) Jest to dla mnie wielki zaszczyt :)

"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował"


 1. Czy interesujesz się innymi sportami, oprócz siatkówki?
- Tak interesuję się jeszcze piłką nożną,ale siatkówka jest na pierwszym miejscu  :)
2. Jaki jest twój ulubiony klub siatkarski?
- Nie mam jednego jest ich trzy : Jastrzębski Węgiel,Resovia,Skra.
3. Jacy są twoi ulubieni zawodnicy?
- Najbardziej lubię Bartka Kurka i Michała Kubiaka :)
 4. Czym się interesujesz oprócz siatkówki?
- Interesuję się muzyką,tańcem,fotografia :)
 5. Co cię natchnęło do założenia bloga?
- Czytałam wiele blogów,i w końcu pomyślałam sobie że warto spróbować i tak mnie wciągnęło w świat blogów.
 6. Jaki rodzaj muzyki preferujesz?
- Uwielbiam pop,rock :)
 7. Do jakiej szkoły chodzisz? Jaki profil?
- Jak narazie jestem jeszcze w 3 gimnazjum bez profilu,ale do liceum idę na profil fototechnik :)
 8. Co sądzisz o tym, że trenerem reprezentacji jest czynny zawodnik?
- Według mnie Andrea Anastasi był świetnym trenerem nie potrafiłam zrozumieć decyzji prezesa.Trenerem reprezentacji powinna być osoba,która zakończyła swoją przygodę z siatkówką fizycznie,ale psychicznie dalej z nią jest.Zobaczymy jak Antiga się sprawdzi :)
 9. Wybierasz się na jakiś mecz reprezentacji w tym roku?
- Mam zamiar,ale jeszcze nie jestem pewna czy mi się to uda :)
 10. Jakie miasto związane z siatkówką masz najbliżej?
- Wrocław :)
 11. Dlaczego właśnie siatkówka?
-  Siatkówka jest sportem,który potrafi zawładnąć sercem.Nie wyobrażam sobie życia bez niej :)




Blogi które nominuję :
  1.  http://nie-moge-zyc-bez-ciebie.blogspot.com/
  2.  http://sport-storiess.blogspot.com/
  3.  http://siatkowka-w-moim-zyciu.blogspot.com/
  4.  http://boobojeczujemytosamo.blogspot.com/
  5.  http://zakochana-para.blogspot.com/
  6.  http://still-loving9.blogspot.com/
  7.  http://zyciejakkomedia.blogspot.com/
  8.  http://bede-walczyc-do-konca.blogspot.com
  9.  http://volleyball333.blogspot.com/
  10.  http://jedyniecomogeciobiecac.blogspot.com/
  11. http://bartekija.blogspot.com/
Moje pytania :)
1.Ile masz lat?
2. Od kiedy zaczęłaś interesować się siatkówką?
3.Ulubiony zawodnik?
4.Ulubiony klub?
5.Skąd pomysł na  założenie bloga?
6.Kto wszczepił ci miłość do siatkówki?
7.Ulubiona książka?
8.Ulubiony film?
9.Ile miałaś lat kiedy byłaś na pierwszym meczu siatkówki?
10.Inne zainteresowania?
11.Czy twoje życiowe plany będą związane z siatkówką?


Dziękuję serdecznie jeszcze raz za nominację :)

niedziela, 30 marca 2014

Rozdział 8:


Po 4 godzinach jazdy autobusem byłam w Bełchatowie.Z przystanku poszłam pod bardzo znany mi adres.Zadzwoniłam dzwonkiem i nic,nikt mi nie otwierał.No tak w końcu jest około 14:00,a Bartek ma trening.Więc co mogłam zrobić poszłam na halę.Usiadłam na ławce,przed halą i czekałam.Nagle z hali wyszła jakaś dziewczyna,postanowiłam ją zapytać czy siatkarze jeszcze trenują.
- Przepraszam bardzo,czy siatkarze mają jeszcze trening?-zapytałam.
- Tak,a pani kimś bliskim?
- Tak.Berenika jestem.-podałam jej dłoń.
- Alicja Kowalczyk.- i olśniło mnie.
- Ty jesteś chiliderką Skry?
- Tak to ja,a skąd ty mnie znasz?-zapytała.
- Jestem siostrą jednego z siatkarzy i wiesz wiem.-zaśmiałam się.
- Chodź wejdziemy do nich,powinni już skończyć.-byłam jej bardzo wdzięczna,udałyśmy się na halę gdzie siatkarze już odpoczywali po treningu.
- Bardzo ci dziękuję.-przytuliłam ją.
- Przyjemność po mojej stronie,dobra ja zmywam się do domu.-powiedziała i wyszła.Usiadłam na trybunach i czekałam jak będą wychodzić.Ostatni oczywiście wychodził Bartek z jakimś z tego co usłyszałam jego imię to Aleks.
- Bartek.-krzyknęłam.
- Ber co ty tu robisz?-zapytał,a ja zrobiłam smutną minę.On nic nie powiedział tylko mnie przytulił.-A poznaj to jest Aleks.
- Aleksander Atanasijević.-wyciągnął do mnie rękę.
- Trudno mi będzie powtórzyć nazwisko.-zaśmiałam się.-Berenika jestem.
- Trudno mi będzie powtórzyć imię.
- Bartek masz czas żebyś mnie zawiózł do Nysy jutro?-zapytałam.
- Spoko mam czas.-powiedział.
- Dobra,to ja na ciebie czekam.-uśmiechnęłam się.Udałam się przed halę.Po 10 minutach wyszedł Bartek.
- Dobra lecimy,Ber powiedz co się dzieje?-zapytał.
- Byłam u Michała,rano poszedł do sklepu,więc ja wstałam i poszłam się ubrać.Jak wychodziłam z łazienki to do mieszkania weszła jakaś Kaśka.Powiedziała że Michał mnie tylko wykorzystał,ale on zawsze to robi jak ona jedzie do Stanów.Kazała mi spadać,więc się spakowałam i przyjechałam do ciebie.Rodzice zaczęliby mnie od razu przepytywać.
- Kaśka?-zapytał.Kiwnęłam głową.-Wiesz to jest jego była,i to jest w jej stylu coś takiego zrobić,dlaczego nie zaczekałaś na Miśka?
- Nie wiem,to był pierwszy odruch.
- Siostra nie przejmuj się,a Michał do ciebie dzwonił?-zapytał.
- Nie wyłączyłam telefon nie chcę z nim gadać.
- Ale to nie jest rozwiązanie,będzie się martwił.
- Tak jak nie zajmie się koleżanką.-zaśmiałam się.
- Chodź do domu.-poszliśmy do mieszkania Bartka.Zjedliśmy obiad,a później oglądaliśmy telewizję.
- Rozmawiałeś z Alicją?-zapytałam w pewnym momencie.
- Nie mam odwagi,boję się że pomyśli że jestem z nią dla dziecka.
- Rozmawiałam z nią dziś.Spotkałam ją pod halą,zapytałam czy skończyliście trening,bardzo miła jest i ładniejsza,ale mam nadzieje że zerwałeś już z Natalią?
- Ber to jest trudniejsze niż myślisz.
- Bartek do cholery jak długo masz zamiar z nią zrywać?-krzyknęłam na niego.
- Muszę się zebrać.-przerwał nam dzwonek do drzwi.Bartek wstał otworzyć.Po chwili wrócił do salonu z Michałem.
- Ber możemy pogadać?-zapytał mnie.Pokiwałam głową i wyszliśmy z mieszkania.- Chciałem cię przeprosić za tą sytuację.....
- To prawda co mówiła?-zapytałam.
- Nie,nigdy bym ci czegoś takiego nie zrobił bo cię kocham.Wierzysz mi?
- Michał ja nie wiem,przecież nie przyszłaby tak najnormalniej na świecie i tak do mnie powiedziała,a w ogóle skąd miała klucze?-zapytałam.
- Berenika spójrz mi w oczy,kocham tylko ciebie jej już nie ma.-powiedział.
- Daj mi czas muszę to wszystko przemyśleć,mogę prosić o kilka dni?-zapytałam.
- Będę czekał nawet sto lat.-uśmiechnął się.-Kocham cię.-powiedział i mnie pocałował.
- Ja ciebie też.-wyszeptałam,on wsiadł do samochodu i odjechał a ja zaczęłam płakać.Wróciłam do mieszkania i poszłam spać,chociaż nie spałam całą noc.
Rano o 11:00 jechałam z Bartkiem do Nysy,myślałam o Michale i kocham go,ale właśnie co ale.O 13:00 byliśmy pod domem.Weszliśmy do środka a tam nikogo nie było.
- Gdzie oni znowu pojechali?-zapytałam.
- Spokojnie wszystkiego dowiemy się z kartki na lodówce.-podeszłam i przeczytałam ją.Brawo dla nich pojechali do dziadków, na kilka dni,a ja znowu zostaję sama.
- Zostajesz czy jedziesz?-zapytałam.
- Sorry siostra ale jutro mam trening i muszę jechać,ale mam nadzieje że ty i Michał dacie sobie szansę.-uśmiechnął się i wyszedł.I co ja mam zrobić,Julki nie ma bo pojechała do Zbyszka.Siedziałam sama w domu i się nudziłam,może troszeczkę przesadziłam z winem.
- Halo?-zapytał Michał kiedy do niego zadzwoniłam.
- Cześć koteczku,a co u ciebie bo u mnie cudownie.-zaśmiałam się.
- Ber czy ty coś piłaś?-zapytał.
- Ależ nie skądże ale muszę ci coś powiedzieć.
- Słucham cię żabko.-zaśmiał się.
- Przyjedź do mnie muszę ci powiedzieć całą prawdę o sobie.
- Jaką prawdę?-zapytał.
- Jak przyjedziesz to się dowiesz.-rozłączyłam się,koniec z tajemnicami,postanowiłam powiedzieć wszystko Michałowi.





Bardzo was przepraszam ale dziś taki krótszy ponieważ jechałam odwiedzić siostrę i zobaczyć małą i tak poleciał mi czas że dłuższego nie zdążyłam,ale mam  nadzieje że wam się taki krótki spodoba :)
Ber postanowiła Michałowi powiedzieć prawdę czy zrezygnuje w ostatniej chwili? Następny we wtorek i obiecuję że dłuższy :)
Pozdrawiam Aga

sobota, 29 marca 2014

Rozdział 7:

Stałam i patrzyłam wielkimi oczami na Michała.Jak on mógł ich tutaj zaprosić,przecież nasz związek trwa tydzień.
- Dzień dobry państwu.-odezwałam się w końcu.
- Witaj,Anna Kubiak.-podała mi rękę jego mama.
- Berenika Kurek.-uścisnęłam jej rękę.
- Jarosław Kubiak.
- Berenika Kurek.-boże nigdy się tak nie stresowałam.Przeprosiłam wszystkich i poszłam się ubrać bo byłam tylko w mojej piżamce.Weszłam do łazienki i próbowałam uspokoić myśli.
- Spokojnie nie denerwuj się,to tylko spotkanie z jego rodzicami.-boże co ja mówię aż spotkanie z jego rodzicami.Ubrałam się i wyszłam.

 
Usiadłam koło Michała i zaczęło się przepytywanie.
- A gdzie się poznaliście?-uśmiechnęła się jego mama.
- W Nysie jak z Bartkiem pojechałem na ten mecz.-odpowiedział Michał byłam mu wdzięczna nie zdołam z siebie wydać jakiegokolwiek słowa.
- A Berenika co studiujesz?-no i super co ja mam powiedzieć.
- Jak zdam maturę to na studia do Łodzi.-powiedziałam.
- To ile ty masz lat?-zapytał,a raczej krzyknął jego ojciec.
- Mam 18 lat.
- Nie no....-zaczął pan Jarek,ale pani Ania mu przerwała.
- Bardzo ładnie ze sobą wyglądacie.-czułam się bardzo niezręcznie.Ojciec Michała w ogóle się już nie odzywał i patrzył wrogim spojrzeniem na mnie.Jego rodzice zaczęli zbierać się około 16:00.Michał wyszedł z nimi się pożegnać,może i podsłuchiwałam ale jego ojciec dość głośno mówił.
- Michał chyba oszalałeś.-powiedział jego ojciec.
- Ale czemu?
- Ona ma 18 lat,a ty 24 to jest 6 lat różnicy.To zwykła gówniara.
- Tato przestań Berenika jest fantastyczna.-bronił mnie mój chłopak.
- Poleci tylko na kasę,spłuka cie do zera i ucieknie.Kasia była lepsza i przynajmniej zarabiała sama i była po studiach,a ona nic jeszcze nie osiągnęła.-było mi przykro słuchać że ktoś ma takie zdanie o mnie.
- Kaśka to przeszłość teraz jest Berenika.
- Synku nie zrozum nas źle ale ona nie jest dla ciebie odpowiednia.Mam nadzieje że znajdziesz sobie lepszą.-teraz jego mama.Dalej tego nie słuchałam bo poszłam spakować swoje ciuchy.Kiedy już zapinałam torbę do sypialni wszedł Michał.
- Co ty słonko robisz?-zapytał.
- Pakuję się.-powiedziałam dławiąc się łzami.
- Ej dlaczego?-zapytał i złapał mnie za nadgarstki.
- Michał to chyba za szybko poleciało,słyszałam jakie zdanie ma o mnie twoja rodzina i nie chcę psuć waszych relacji.Lepiej będzie jak pojadę do domu.
- Nigdzie nie pojedziesz nie obchodzi mnie ich zdanie,rozumiesz?-zapytał i przytulił mnie.- Nie płacz już,nie lubię na to patrzeć.
- Michał,ale jeżeli będziesz miał jakiekolwiek wątpliwości to masz mi je powiedzieć.-popatrzyłam w jego oczy.
- Nigdy nie będę ich miał.-pocałował mnie.Resztę dnia spędziliśmy przed telewizorem.
- Kochane chodź na hale,zagrać.-poderwał się nagle Michał.
- Nie jestem zmęczona.-powiedziałam.
- No proszę nie zrobisz tego dla mnie?-spojrzał na mnie i co miałam zrobić,zgodziłam się.Pojechaliśmy na halę i poszłam się przebrać.Weszłam na salę.
- No ile można się przebierać?-zapytał.
- Dość długo.-zaśmiałam się.
- Z której ścinasz?-powiedział,a ja nie wiedziałam o co chodzi.
- Co?
- No z której strony lubisz ścinać?
- Obojętnie.-wymusiłam uśmiech.
- Dobra rozegram ci.-puścił mi oko.Nie za bardzo wiedziałam co mam zrobić z tą piłką.Wyglądałam jak sierota,wiem może troszkę powinnam umieć grać,ale nie mam do tego talentu.Michał podawał mi piłki,a ja zasłaniałam tylko twarz żeby nie dostać.- Ber co się dzieje?
- Nic a co ma się dziać?-zapytałam.
- Boisz się odbić piłkę,o co chodzi?
- Mówiłam że jestem zmęczona.-powiedziałam zdenerwowana.
- Berenika powiesz mi wreszcie co się dzieje?-zapytał.
- Nic się nie dzieje,możemy wrócić do mieszkania?-poszłam do szatni się przebrać,odkąd spotkałam Michała,moje sekrety są bliskie wyjścia,pokazania się.Strasznie żałuję że zaczęłam to całe przedstawienie,ale teraz muszę z tym kłamstwem żyć.
Rano obudziłam się o 10:00.Michała nie było obok.Wstałam i w salonie zobaczyłam karteczkę z informacją że idzie do sklepu.Poszłam się ubrać.
 
Kiedy wychodziłam z łazienki do mieszkania weszła jakaś dziewczyna.
- O przepraszam a kim ty jesteś?-zapytała mnie.
- To raczej kim pani jest.-powiedziałam.
- Katarzyna Baj.
- Berenika Kurek.-podałam jej rękę.
- Wiesz tu mieszka mój chłopak Michał,a ty jesteś jego kuzynką?-otworzyłam szeroko oczy jego dziewczyna.
- Przecież Michał to mój....
- Znowu to samo.Wiesz to w jego stylu,kiedy tylko wyjeżdżam do Stanów wiąże się z jakąś młodą dziewczyną.Ale teraz już jestem i możesz spadać,bo Michał jest mój i zawsze będzie.-nie mogłam uwierzyć że on mógł mnie tylko wykorzystać nie wierze.
- Michał nigdy by mnie nie wykorzystał.-powiedziałam.
- Wiesz on jest gwiazdą siatkówki on może mieć każdą panienkę.Teraz już koniec bo wróciłam więc wyjdź z stąd.-powiedziała a ja pobiegłam po swoją torbę.Wyszłam z mieszkania trzaskając drzwiami.Znalazłam najbliższy przystanek tylko nie udałam się do Nysy,kierunek Bełchatów.......
 
 
 
 
 
I jak wam się podoba??? Pojawiła się była Michała i troszeczkę namiesza.tak jak się umawialiśmy jutro kolejny.Mam nadzieję że wam się spodoba :)
 Wczoraj zostałam ciocią :) Moja najstarsza siostra urodziła zdrową dziewczynkę ,ależ się cieszę i to dla malutkiej teb rozdział.Do jutra.
Pozdrawiam Aga
 


 

czwartek, 27 marca 2014

Rozdział 6:


Tydzień minął mi bardzo szybko,oczywiście rodzice wrócili i już mieli do mnie pretensje o bałagan,no sorry ja ich sprzątaczką nie jestem.Piątek jak to piątek,w szkole odliczałam tylko ostatnie minuty lekcji.
- Berenika zapraszam.-z rozmyślań wyrwał mnie nauczyciel od matmy.
- Gdzie?-zapytałam.
- Do tablicy zrobić przykład.-wstałam i podeszłam do tej wielkiej tablicy,wzięłam do ręki kredę i pustka.Nie mogłam sobie nic przypomnieć,aż w końcu olśniło mnie.Przecież Michał pokazywał mi łatwiejszy sposób.Tylko jeszcze wynik i jest.
- Zrobiłam.-powiedziałam.Spojrzał i uśmiechnął się do mnie.
- No widzę że wreszcie cię czegoś nauczyłem.-zaśmiałam się w duchu.Jasne pan mnie czegoś nauczył.I nastał mój ulubiony dźwięk,oznajmujący że na dziś zakończyłam edukacje.Rodzice przyjęli radośnie moją nowinę o związku z Michałem,w końcu polubili go jak tylko przyjechał.Zgodzili się także na wyjazd tylko nie spodziewałam się po moim ojcu że będzie prowadził ze mną rozmowę o seksie.Wiecie powiedział mi tą głupią historię o pszczółkach itp.Nawet powiedział że trzeba zabezpieczać się przed niechcianą ciążą.Miałam z niego straszny polew,a dla niego ta rozmowa też nie była fajna.Pożegnałam się Julką i wyszłam przed szkołę gdzie czekał na mnie już Michał.
- Hej.-powiedziałam i go pocałowałam.
- To jak gotowa na wycieczkę do Żor?-zapytał z uśmiechem.
- Tak,możemy jechać.-otworzył mi drzwi,a później sam usiadł na miejsce kierowcy.Czekała nas 4 godzinna podróż.Wzięłam do rąk wszystkie jego płyty i patrzyłam co on ma.Byłam przerażona.Spojrzałam na niego zdziwiona.
- Coś się stało?-zapytał.
- Serio sam Blues?-zapytałam.
- No lubię taką muzykę,a tobie się nie podoba?
- Nie za bardzo,ale posłuchamy tego co puszczą w radiu.-uśmiechnęłam się.I poleciała moja ulubiona piosenka Christiny Aguilery "Candyman". Zaczęliśmy śpiewać,bardzo się przy tym bawić.
- Nie wiedziałem że umiesz śpiewać bo po Kurku to chyba talentu nie masz.-zaśmiałam się.
- Nie po mamie,ma bardzo ładny głos.
- Opowiedz mi coś o sobie.-powiedział.
- Mam na imię Berenika,mam 18 lat.Jak zauważyłeś urodę odziedziczyłam po mamie,głos także.Jezu nie wiem co mam powiedzieć,lepiej ty opowiedz coś o sobie.
- Mam na imię Michał,mam 24 lata i mam najpiękniejszą dziewczynę na świecie.-powiedział a ja zaczęłam się śmiać.
- Ta a gdzie ona jest? Bo jakoś jej nie widzę.
- Siedzi obok mnie.Ber powiedz mi w którym klubie grasz?-zapytał.
- A co?-spytałam.
- No chciałbym zobaczyć jak grasz.-no super i co ja mam powiedzieć że nie lubię siatkówki i w nią nie gram,że okłamuję rodziców od dwóch lat.
- Na razie w żadnym chcę zająć się szkołą.-powiedziałam i wymusiłam uśmiech.
- To może pójdziemy na halę jutro i zagramy tak sobie.
- Nie Michał wolę go spędzić inaczej.-zaśmiałam się.
- Ciekawe jak?-spojrzał na mnie podejrzanie.
- Oj Misiu zobaczysz.-i później jechaliśmy w ciszy co chwila się do siebie uśmiechając.Po 4 godzinach jesteśmy pod blokiem Michała,no nie powiem robił wrażenie tak samo jak jego mieszkanie w środku.
- No to ci powiem że masz tu luksus.-objęłam rękami jego szyję.
- No to ci powiem dziękuję.-objął mnie wokół pasa.-Jesteś głodna,czy może zmęczona?-pokręciłam głową przecząco.
- Może pójdziemy na spacer?-zapytałam.
- Dobra to chodźmy.-wyszliśmy i chodziliśmy po mieście.Michał pokazywał mi każdy zakątek,co chwilę musieliśmy się zatrzymywać bo jakieś fanki prosiły o autograf.Później poszliśmy do parku,siedzieliśmy na ławce kiedy podeszła do nas jakaś para.
- Cześć Michał już jesteś z powrotem?-zapytał.
- O siema no bo ja tylko do Nysy.Poznajcie to moja dziewczyna Berenika.
- Cześć Michał Łasko miło mi.-podał mi rękę.
- Berenika Kurek.-podałam mu rękę.
- Siostra Bartka?-zapytał.
- Tak.
- Poznaj to moja narzeczona Milena.
- Miło mi cię poznać.-uśmiechnęła się do mnie.
- Ciebie również.
- To co dziewczynki skoczymy na jakąś kolację razem?-zapytał Misiek.
- Jasne.-powiedziałyśmy równo.Z Mileną załapałyśmy świetny kontakt od razu,świetna dziewczyna,a Michał taki sam.Cieszę się że ich poznałam.Na kolacji poznaliśmy się bliżej,powygłupialiśmy się i poszliśmy do swoich mieszkań.
- Ale było cudownie.-powiedział.
- Milena i Michał są świetni lepszych znajomych nie można mieć.-pocałowałam go.-Dobra jestem zmęczona.-powiedziałam.
- To zapraszam do spania.-poszłam szybko wziąć prysznic i położyłam się spać.Lekko zasypiałam,ale kiedy poczułam że Michał położył się obok mnie i mocno przytulił całkowicie odpłynęłam.
Rano obudziłam się około 10:30,nie było obok Michała,wstałam i poszłam do salonu gdzie przeżyłam szok.
- O Michałku nie mówiłeś że masz gościa.-zaśmiała się jakaś kobieta.
- Mamo,tato to moja dziewczyna Berenika.......




I jak wam się podoba? Więc do Michała wpadli rodzice,jak myślicie polubią Berenikę? Następny w sobotę.Zapraszam serdecznie do czytania i komentowania,dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny :) Widzimy się w sobotę.Pozdrawiam Aga